Oto co u mnie nowego
Ciągły hejt TVN
TVN, cieszący się – nie bardzo wiadomo dlaczego – estymą wśród wielu przedstawicieli środowiska akademickiego, nie ustaje w opluwaniu mnie przy każdej okazji. Ostatnio, w trakcie rozmowy o funduszach przyznanych Fundacji P. Kukiza red. Piasecki pozwolił sobie na przywołanie mego przypadku, jako rzekomego nadużycia. Jak zwykle – same kłamstwa bądź przeinaczenia.
Nie chce mi się z tym chodzić do sądu (choć niektórzy przyjaciele mi to doradzają), bo wiem, jaki jest stan i nastawienie dzisiejszego sądownictwa. Zamiast tego wicedyrektor kierowanego przeze mnie niewielkiego instytutu skierowała do Pana Redaktora (oraz do jego przełożonych) list, który zamieszczam poniżej. Zapewne nie odniesie żadnego skutku, zostanie przemilczany. Dlatego publikuję go także tutaj, na mej stronie prywatnej.
Szanowny Pan
Red. Konrad Piasecki
TVN
Warszawa
Szanowny Panie Redaktorze,
W związku z nieprawdziwymi informacjami podawanymi przez Pana w TVN Instytut De Republica informuje, iż:
1) Naganne i nieetyczne jest używanie w odniesieniu do IDR sformułowania „Instytut Przyłębskiego”, sugerującego, iż IDR został utworzony dla prof. Przyłębskiego, jego obecnego dyrektora.
IDR powstał 16.02.2021 roku. Jego zadaniem jest promocję polskiej humanistyki m.in. poprzez wspieranie badań, publikacji i konferencji naukowych. Pierwszym dyrektorem IDR był prof. UKSW dr hab. Bogusław Szmulik. IDR ma na koncie poważne osiągnięcia we wspieraniu i promocji polskich badań z zakresu nauk humanistycznych i społecznych. Informowały o tym media.
2) Niezgodne z prawdą jest twierdzenie jakoby „Instytut Przyłębskiego” otrzymał z budżetu państwa 60 mln złotych. Prof. Przyłębski kieruje IDR od 1.02.br., budżet przyznany IDR w styczniu br. na rok 2023, a więc bez związku z objęciem przez prof. Przyłębskiego jego kierownictwa, wynosi 19 mln i odpowiada zadaniom Instytutu.
Podobne budżety były przyznawane w latach 2021 i 2022, jednak sumowanie tych trzech budżetów w jeden i łączenie tego z osobą prof. Przyłębskiego stanowi rażącą manipulacje, jest więc wysoce nieetyczne.
3) IDR jest instytucją posiadającą audyt wewnętrzny, kontrolowane jest także przez NIK i KPRM. Swoje zadania realizuje zgodnie z prawem oraz swym statutem. Poza publikowaniem unikalnych dzieł naukowych, organizowaniem konferencji, seminariów oraz wystaw IDR prowadzi (m.in.) program stypendialny dla młodych badaczy (Joseph Conrad Fellowship), przyznaje doroczną Nagrodę za wybitne osiągniecia naukowe oraz – w porozumieniu z Akademią Dyplomatyczną – prowadzi cykl wykładów nt. Rzeczpospolitej dla dyplomatów przebywających w naszym kraju, poszerzając ich wiedzę o Polsce.
4) Nieprawdziwa jest także, kolportowana m.in. przez Pana, informacja o wysokości wynagrodzenia prof. Przyłębskiego jako dyrektora IDR. Wynosi ona nie 21.000 PLN, lecz 11.740 (netto, co wynika z kwoty 16.950 brutto). Jest to kwota zbliżona do uposażenia pobieranego przez poprzedniego dyrektora, co wobec kwalifikacji zawodowych A. Przyłębskiego, wybitnego uczonego, profesora zwyczajnego oraz dyplomaty (byłego ambasadora RP w RFN), nie wydaje się być wynagrodzeniem zawyżonym.
Mamy nadzieję, że powyższe informacje przyczynią się w Państwa stacji do zmiany narracji dotyczącej IDR. Instytucji, która ma do wypełnienia ważną misję w odniesieniu do polskiej humanistyki i z którą współpracuje szereg wybitnych uczonych. IDR jest także wydawnictwem. Wydał 20 książek, w druku jest kilkadziesiąt następnych. W br. IDR organizuje lub współorganizuje ponad 10 konferencji i seminariów naukowych.
Z poważaniem
Joanna Gepfert
Wicedyrektor IDR